Superszef mój idol

with 3 komentarze

Less is more

Jest sobie taki jeden szef. Nowy szef, ma tak niecały rok. Został ściągnięty przez poprzedniego, bo jest dobry. Nie żeby poprzedni był zły. Wszystko za jego rządów było super. Ludzie się kochali i byli dla siebie uprzejmi. No i właśnie ponieważ wszystko chodziło jak w szwajcarskim zegarku to tego exsuperszefa wysłano na front (żeby pomagał ratować podupadający biznes). Na jego miejsce ściągnięto superszefajuniora.

Superszefjunior jest bardzo ludzki. Wykazuje się dobrą znajomością branży i dużą empatią w stosunku do pracowników. Na marginesie należy dodać, że z każdym z osobna się spotkał na miłą pogadankę mającą na celu bliższe poznanie. Superszefjunior jest tez bardzo nowoczesny. Młody (po 30). A jak młody to nowoczesny. Wiadomo. Z dużą werwą używa wszystkich możliwych aplikacji jakie wyszły z kuźni apple. Ponadto wykazuje się niespotykaną swobodą w posługiwaniu się facebookiem oraz sporą aktywnością na twitterze. W każdej wolnej chwili zasila swoje konto instagrama nową fotą. Z rozmachem eksploatuje evernote, trello i drive. Dropbox ma w małym paluszku. Ze skypa finezyjnie wydusza codziennie siódme poty. Jest skromny, dlatego jeszcze nikomu się nie pochwalił, że ma swój kanał na snapchacie i na youtubie. Myspace używał jak był mały, ale mu się znudziło. Vimeo ogląda do poduchy.

Jest też człowiekiem aktywnym. Uczestniczy w wielu projektach na raz. Jest w pełni oddany temu co robi. Z radością przychodzi do pracy. W zasadzie nie ma dla niego różnicy miedzy projektami pro czy projektami priv. Wszystkie są alternatywne i o wysokim współczynniku użyteczności publicznej. Wszystkie też przynoszą mu wiele radości i poczucie spełnienia. Dlatego każdego kogo zna, bez wyjątku, hojnie obdarza informacjami na  ten temat, używając do tego swoich rozlicznych kanałów informacyjnych. Uważa ze najistotniejszy jest dostęp do informacji. Do perfekcji opanował przetwittowanie trzech twittow schodząc po schodach z pierwszego na parter z kubkiem gorącej kawy i papierosem w dłoni. Na skypa potrafi odpowiedzieć nawet w czasie spotkania. W ogóle w czasie spotkań jego aktywność w sieci nie słabnie. Produkcja facebookowych postów podczas szkoleń jest nadal na bardzo dobrym wysokim poziomie. Intensywność oddanych lajków nie wątleje. Twitty, mimo ważnego zebrania, nie tracą na jakości. A instagrama potrafi wysłać nawet z kibelka. Taki jest mój superszef. Mój idol.

Wywaliłam go z mojego facebooka.

A kim jest Twój idol?

  • Też mam kilka takich osób wśród znajomych. Na szczęście jest opcja wylączenia obserwacji ;-)

    • Bez tego można by naprawdę oszaleć ;-)

  • NotatkiNiki

    Straram sie usilnie rozdzielac sprawy prywatne od sluzbowych i stronie od takich osob. Czesto jednak doceniaja one asertywnosc, wiec nie ma co szukac unikow i jasno stawiac granice. A wywalenia szefa z FB gratuluje :)) Jak on taki idealny, to jeszcze sie okaze, ze i polskiego sie nauczyl? :)))